2014 rok to pierwszy pełny rok istnienia bloga. (Zaczęłam go prowadzić w połowie 2013 roku). Od początku balansuje pomiędzy różnymi dziedzinami ale głównie skupiam się na swojej twórczości. W ubiegłym roku rozwinęłam się kreatywnie, co mogliście tutaj obserwować. Zrobiłam przegląd zdjęć z folderu Blog2014 i jestem pod wrażeniem. Uwielbiam te zdjęcia, bo choć wcale nie idealne i dla niektórych pewno nie są ładne, to zawierają całą masę pasji, energii i serca. Każde zdjęcie to jedna praca. Czasem godziny wykonywania jednego przedmiotu, długi czas robienia zdjęć, wybierania tych właściwych, delikatnej obróbki a potem publikacji.
Na zdjęciu powyżej widać prace, które powstały w Projekcie Pinterest. Stop pinning- start doing to słowa, które zapadły mi w pamięć. Kiedy moje tablice w Pinterest zaczęły pękać w szwach a ja sama nie mogłam tego ogarnąć, postanowiłam w końcu zacząć działać. Zrobiłam ostrą selekcję, pozbyłam się pinów, które tylko ładnie wyglądałam a zostawiłam te, które były dla mnie realne do wykonania. W efekcie powstało kilka fajnych projektów widocznych na zdjęciu powyżej.
2014 year is the first full year of existence blog. (I started it in mid-2013). From the beginning balances between different areas but mainly focus on main work. Last year, I developed a creative, which you could see some. I did a review of images in a folder Blog2014 and I am impressed. I love these pictures because, although not perfect, and for some are definitely not nice, it contains a whole lot of passion, energy and heart. Each photo is one job. Sometimes the times at which one subject for a long time taking pictures, select the appropriate, sensitive treatment and then published.
In the picture above you can see the work that originated in the Project Pinterest. Stop pinning- start doing it the words that were made in my memory. When my folders on Pinterest began bursting at the seams I decided to take to work. I made a sharp selection, got rid of pins, which only looked nice and I left those were real to me to perform. The result was some cool projects you see on the picture above.
DIY akcesoria do rękodzieła to drugi projekt, który jest efektem Projektu Pinterest. Wykonałam w nim kilka przydatnych akcesoriów jakie mogą być wykorzystane w journalingu, scrapbookingu czy innych pracach z papierem. Oba projekty nie są zakończone ale z braku czasu chwilowo wstrzymane.
DIY accessories to handicrafts is the second project, which is a result of the Project Pinterest. I made him some useful accessories that can be used in journaling, scrapbooking and other paper work. Both projects are not completed but the lack of time temporarily suspended.
Pokazałam Wam też kilka stron z zeszytów jakie prowadzę.
I showed you a few pages from the notebooks I lead.
Papier. Moje ubiegłoroczne odkrycie. Praca nad Projektami z Pinterest sprawiła, że odkryłam swoją pasję, to co daje mi najwięcej przyjemności. Z papieru można zrobić wiele, daje multum możliwości. Mogę projektować, stemplować, a jak nie wyjdzie to zniszczyć.
Paper. My last year's discovery. Work on the Project of Pinterest has made I discovered my passion, it's what gives me the most pleasure. On paper, you can do a lot, gives a plethora of possibilities. I design, stamp, and how not come to destroy it.
Pieczątki to mój znak rozpoznawczy. Zaczęłam je robić jeszcze na początku prowadzenia tego bloga. Wciąż tworzę coraz nowsze wzory, testuję różne gumki tusze i narzędzia do ich robienia. Stemple dają mi najwięcej satysfakcji.
Stamps is my trademark. I started doing them at the beginning of conducting this blog. Still I make more and newer models, testing a variety of inks and eraser tools to take them. Stamps give me the most satisfaction.
Projekty kulinarne przyciągają na bloga największą liczbę czytelników z Polski. Nie publikuję ich tu wiele bo po zamknięciu poprzedniego bloga (kulinarnego) trochę odcięłam się od testowania nowych przepisów. Piekę i gotuję ale nie aż na taką skalę.
Culinary projects to attract the greatest number of blog readers in Polish. Not many have published them here because after the close of the previous blog (culinary) I cut a little from the testing of new regulations. I bake and cook but not on this scale.
Co przyniesie 2015 rok? Jeszcze więcej! Mam wiele planów, notes blogowy zapisany pomysłami. Czasu jednak mniej i nie mogę pozwolić sobie na publikowanie nowych prac (i wykonywanie ich) tak często jakbym chciała. Jestem jednak w pełni usatysfakcjonowana tym co mam, tym co robię i czasem jaki zostaje mi na działanie. Na blogu posty pojawiają się wtedy kiedy są gotowe a nie wtedy kiedy według sugestii poradników- powinny być opublikowane. Życzę sobie i Wam aby w 2015 roku nie opuszczała Was pasja. Pamiętajcie, że nie mamy czasu na to co dla nas najmniej ważne.
What will be brought in 2015 ? Even more! I have a lot of plans, notes blog written ideas. However, less time and I can not afford to publish new work (and implement) as often as I want to. However, I am fully satisfied with what I have, what I do and sometimes what is my action. The blog posts appear when you are ready and not when the suggestion poradników- should be published. I wish you and you in 2015 did not leave you passion. Remember that we do not have time to do that for us, the least important.
W lipcu weszłam z blogiem na instagram. Nie planowałam tego. Tak się jakoś stało, że znalazłam link do instagramowego konta lubianego przeze mnie konta, zobaczyłam masę pięknych zdjęć, innych niż te publikowane na blogu. Z linka do linka i odkryłam wiele innych interesujących kont. I założyłam moje.
Instagram to moc inspiracji. Wciąż jestem pod wrażeniem jak wiele talentów tam odkryłam. Kiedyś myślałam, że Pinterest i Flickr mają moc ale teraz muszę do nich dopisać trzecią pozycję.
In July I went with a blog on instagram. I did not plan this. It somehow happened that I found a link to account blog that I liked. I saw a mass of beautiful photos, other than those published on the blog. With a link to the link and discovered many other interesting accounts. And I registered.
Instagram is the power of inspiration. I'm still impressed by how much talent there discovered. I was think Pinterest and Flickr have power but now I have to add them third place.
W lipcu wykonałam jeden nieudany projekt. Harmonijka z patyczków po lodach. Sama w sobie jest ok ale nie potrafimy wydobyć z niej dżwięku. Pomysł z tego pina (Houseing a Forest).
In July I made one unsuccessful project. Harmonica with Popsicle sticks. Itself is ok but we can not get out of the sound. An idea from this pin (Housing a Forest).
Mój ulubiony projekt miesiąca to papier do pakowania prezentów.
My favourite blog post from July is Gift packing paper.
Najpopularniejszym wśród czytelników postem jaki dotąd ukazał się na blogu jest przepis na murzynek.
The most popular among readers how far post appeared on the blog is a recipe for black cake.
Wszystkich zapraszam do polubienia bloga na Facebooku, Instagramie lub poprzez Bloglovin.
invite you all to like the blog on Facebook, Instagramie or through Bloglovin.
W tej chwili mam otwartych siedemnaście stron w przeglądarce, dwa pliki w komputerze, Chomika, Zune i Picassę a przed sobą notes. I ciągle myśl w głowie, ze coś jeszcze muszę dokończyć póki mam chwilę spokoju. Ale właśnie sobie uzmysłowiłam, że już za mną najpiękniejszy miesiąc roku. Miesiąc, w którym wzięłam ślub, urodziłam syna, moja rodzina powróciła z emigracji a teraz mój mąż z kolejnej. Miesiąc nadziei i spełnienia.
W minionym maju działo się sporo. W Małych Codziennościach powstał nowy Projekt Pinterest. Od początku zakładałam, że się Wam spodoba. Nie myślałam, że dzięki niemu blog zyska tak wielu czytelników, także z zagranicy. Wielki plus, który daje mi kopa by tworzyć więcej.
Miałam kilka nieudanych projektów. Zdjęcie powyżej pochodzi z jednego z nich. Wkrótce się z Wami podzielę, z których pomysłów znalezionych w Pinterest nie warto korzystać.
W maju zajadałam się czekoladowymi dropsami z lidla. Kiedyś to się nazywało lentilki. Smak ten sam!
Filmem miesiąca jest "Zniewolony". To moja ostatnia pozycja z nieobejrzanych dotąd propozycji Oscarowych. Żałuję, ze dopiero teraz znalazłam na niego czas. Film porusza, sprawia, że wszelkie problemy stają się takie jakieś mało istotne a na myśl przychodzi radość z życia w wolnym kraju.
Wielką przyjemnością był bez. Ulubiony zapach z natury. Uwielbiam patrzeć, dotykać i przechodzić obok zakwieconych nim miejsc.
W maju mówię STOP! Stop polubianiu i udostępnianiu informacji o tym, że ktoś umiera i szuka szpiku. Przez udostępnienie dawców nie przybędzie, zapewniam Was. Jeśli chcesz pomóc zgłoś się do Banku Dawców. Ja jestem w DKMS.
Jeśli i Wy zrobiliście coś wartego uwagi w ubiegłym miesiącu to zapraszam do wpisów!
| Dodaj napis |
Wiosną i latem nie piekę wymyślnych ciast. Stawiam na prostotę ze względu na czas, którego w ciepłe dni zawsze zbyt mało. Stawiam też na smak, bo choć jabłecznik to tylko ciasto z jabłkami to jednak jest to aż ciasto z jabłkami. Tyle wersji ile głów do wymyślania a smak zawsze wspaniały.
Przepis z Kwestii Smaku.
Składniki:
3 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka drobnego cukru
1 opak. cukru waniliowego
250 g masła
4 jaja
Nadzienie:
2 kg jabłek (szara reneta albo antonówka)
12 łyżeczek cukru
1 opak. cukru waniliowego
5-10 g rodzynek (pominęłam)
1 łyżeczka cynamonu
Wykonanie:
Jabłka obrać, pozbyć się gniazd nasiennych, pokroić w plasterki. Umieścić w garnku i podsmażyć z cukrem i cukrem waniliowym, aż zmiękną. Dodać rodzynki i cynamon.
Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia na stolnicę. Dodać 3/4 szklanki cukru, cukier waniliowy i masło. Całość posiekać nożem, dodać jajo i 3 żółtka. Zagnieść i podzielić na 2 części. Obie schłodzić w lodówce przez około godzinę.
Piekarnik rozgrzać do 175C.
Jedną część ciasta rozwałkować na wielkość blachy i wyłożyć nim dno. Wstawić do lodówki.
Białka z 3 jaj ubić z resztą cukru do uzyskania białej i błyszczącej piany. Blachę wyjąć z lodówki, na ciasto wyłożyć jabłka, na nich rozsmarować pianę z białek i przykryć drugą częścią ciasta. Można je rozwałkować i wyłożyć prosty blat albo wrzucać na pianę pokruszone kawałki ciasta. Piec ok godzinę.
Po wystudzeniu można posypać cukrem pudrem.
Najlepszym lutowym pomysłem był z pewnością Lightbox. U nas aktywny i w ciągu dnia i wieczorem.
W lutym udało mi się przeczytać tylko jedną książkę. Z braku czasu w ciągu dnia i wieczornych chęci do oglądania filmów nie sięgam często po książki. Gdyby doba była dłuższa z pewnością miałabym i na nie czas a z drugiej strony nie czytam wszystkiego jak leci i nie wpada i w ręce nic interesującego. Wybredna jestem w temacie lektur i tyle.
Po "Lekcje adame Chic" sięgnęłam pod wpływem recenzji blogowych. Temat Francji mnie mocno zainteresował ostatnio, a Ula skrupulatnie pobudza ale i zaspokaja moją ciekawość. Zachęcam do Francji widzianej oczami Uli.
"Lekcje..." to książka bardzo interesująca. Autorka opisuje swoje zderzenie z Francyskim życiem po spotkaniu z tamtejszą rodziną. Nie sądze, ze tak własnie żyje całe francuskie społeczeństwo ale klasa średnia pewno tak. Czyta się przyjemnie i z pewnością można wyciągnąć wnioski. Lektura jest poradnikiem ale ja z każdego poradnika biorę to co dla mnie wartościowe i odpowiednie.
Przy okazji polecam sklep, w którym kupiłam książkę. Aros to dyskont książkowy, gdzie można znaleźć perełki w naprawdę niskich cenach. Jestem wierną klientką od roku i nigdy się nie zawiodłam. Zawsze zamawiam do Paczkomatu.
Drugi sezon "House of Cards" zaskoczył już na wstępie. Zszokował i pozbawił złudzeń. Bezwzględność w dążeniu do osiągnięcia celów nie daje szans zasadom i normom. Zastanawiam się czy nie jest podobnie w życiu naszych rodzimych polityków.
Obejrzałam kilka filmów, które naprawdę mnie zachwyciły.
"Blue Jasmine" pokazuje, jak różne są kobiety. Że dla niektórych sposobem na przetrwanie jest wiara w złudzenia a części wystarczą naprawdę skromne realia do szczęścia. "Mandela, Long Walk to Freedom" to film, który powinien obejrzeć każdy. Jako matka z przerażeniem patrzyłam na kobietę odseparowaną od dzieci. Sam film pokazuje walkę o wolność. Film "Wyspa skazańców" przeraził. Metody wychowawcze w przedstawionym systemie poprawczym są wstrząsające. "Wałęsa, człowiek z nadziei" mnie zachwycił. Robert Więckiewicz genialny. Sam film jest opowieścią przemian jakie zaszły w zwykłym człowieku ale i w Polsce marzącej o wolności. "Dom zły" to historia mocna, wstrząsająca. Obraz Polski lat 80. Świetna historia "Złap mnie jeśli potrafisz". Film przy którym się naprawdę zrelaksowałam, rozbawiłam i zdumiałam. "Ona" pokazał jak bardzo zatracamy się w wirtualnej rzeczywistości. "Witaj w klubie" zszokował jak pracują firmy farmaceutyczne i jak zmienia się charakter człowieka pod wpływem choroby. "Złodziejka książek" to trochę magiczna opowieść z przesłaniem, że książki mają moc.
Poza tym polecam przyjrzeć się bliżej Fundacji Rodzice Przyszłosci. Właśnie jestem na etapie zaznajamiania się z tematem przemocy psychicznej. Niestety dużo jej wokół mnie.
Rewelacyjny projekt Zaczytani. Żałuję, że nie mam miejsca na stworzenie punktu zbioru książek u siebie. Akcja ma udostępnić książki dzieciom w szpitalach.
I na koniec KotArt Wyzwanie, u Addicted to cratfs. Sama wzięłam udział z moim kotem pieczątką. Spróbujcie swoich sił.
Pierwszy miesiąc roku za mną. Miesiąc wielkich zmian w moim życiu. Udało mi się wyjechać z dziećmi na dwutygodniowe ferie i dzięki teu naładować akumulatory.
Od stycznia zabrałam się za spore zaległości filmowe. Rozczarował mnie "Pamiętnik pozytywnego myślenia". Nie mam pojęcia za co tyle braw dla tego filmu. Znudził mnie. "Ciekawy przypadek Beniamina Buttona" to trochę za długi film jak na opowieść bez mocniejszych zwrotów akcji. "Elizjum" pokazało mi, że bieda może wygrać ale nie znoszę amerykańskiego patosu. Dość ciekawy jest film "Mary and Martha" ale i on nie ścisnął mnie za serce.
Z całą pewnością mogę Wam polecić jednak "Układ zamknięty", który ma jasny przekaz- kto ma pieniądze ten ma władzę i tak naprawdę każdego człowieka można zniszczyć. "Komornik" przedstawia przemianę jaka zachodzi w tytułowym bohaterze ale warto pochylić się też nad inną kwestią. Porusza trudny problem, pokazuje siłę zadłużeń Polaków. Bezwzględność działań komorniczych pogrąża dłużników.
"Chłopiec w pasiastej piżamie" to film poruszający problem obozów zagłady. Pokazuje nam ówczesne życie z perspektywy niemieckiej rodziny. Dzieci widzą świat inaczej, ich wrażliwość sprawia, że znikają wszelkie ograniczenia.
Ciekawym filmem jest "Polowanie na łowcę". Tytuł dosłowny. Film zaskakuje, szokuje.
Hitem miesiąca jest dla mnie "House of Cards." Z pewnoąścią go znacie ale w moim przypadku odleżał trochę na liście serialowej. W czasie ferii miałam przerwę od tv i internetu i teraz nadrobię cztery ostatnie odcinki 1 sezonu bo już za kilka dni, pojawią się wszystkie odcinki serii drugiej. Zacieram dłonie.
Dwie książki na mojej styczniowej liście.
"Bóg nigdy nie mruga" Reginy Brett to hit wśród autorów blogów rozwojowych. Jest to zbiór 50 lekcji na trudniejsze dni w życiu. Piękna książka dająca skuteczne porady. Taka, z której na każdym etapie życia wyciągniemy inne mądrości.
"Łożko" J.L. Wiśniewskiego to zbiór opowiadań, których głównym ianownikiem jest "Łóżko". Ja język Wiśniewskiego lubię i książkę polecam.
Każdego wieczora staram się czytać dzieciom. Nie zawsze to się udaje z różnych przczyn ale jeśli mogę- czytam. Cieszę się, że i młodsze dziecię siedzi na moich kolanach, słucha, reaguje.
Dwie książki "Mali Agenci" Agnieszki Stelmaszyk i "Bolek i Lolek Nieustraszeni wędrowcy" polecam wszsytkim dzieciom od 5 lat. Interesujące i wciągające. Zwłaszcza pierwsza pozycja. Książkę "Początek przyjaźni" polecam wszystkim dziewczynkom, które są fankami lego friends. To będzie dobry prezent na Wielkanoc czy dzień dziecka.
Jeśli widziałaś, któryś z powyższych filmów lub cztałaś książkę, napisz. chętnie poznam Twoją opinię.
Rok 2013 nie był bogaty w doznania kulturalne, zakupy czy spotkania. Jeszcze do niedawna miałam po 6-8 pobudek nocnych i miałam wielki problem by wstać rano z uśmiechem na twarzy. Na szczęście od listopada, z małymi przerwami, nasze małe dziecko przesypia noce, ja dzięki temu czuję się silniejsza, pozytywniej nastawiona do życia i mam więcej siły i energii na poza dzieciate działania. O ile 2014 rok niesie wielkie zmiany w naszym życiu i sporo niewiadomych, i o ile nie robię postanowień, o tyle wiem, że pewne wyniki chcę poprawić. Nie dla liczb i rankingów ale dla samej siebie.
Na zdjęciu powyżej ulubione filmy minonego roku.
W poprzednim roku przeczytała tylko 14 książek (na zdjęciu powyżej). Wcześniej nie czytałam wiele z powodu nadmiaru zajęć. Po kilka, nawet kilkanaście książek miesięcznie czytywałam mieszkając z rodzicami i do tego już nie wrócę. Ale postanowiłam, że w 2013 roku przeczytam choć jedną książkę w miesiącu i się udało, jestem zadowolona z wyniku.
Do menu domowego wprowadziłam:
Norweski krem ryżowy. Lekki, rozpływający się w ustach.
Bosssskie Brownie. Mocno czekoladowe. Zachwyca wszystkich.
Szynka. Marynowana w aromatycznej mieszance i pieczona w całości następnego dnia.
Schab w sosie cebulowym. Dobry na ciepło jak i zimno.
Kebabczeta. Czyli świetnie doprawione mięso idealne na domówkę.
Marchewki z kruchego ciasta. W sam raz do Wielkanocnego koszyka.
Kawowy Creme Brulee. Mmmmm.
Ciasto z cukinią. Nie wierzyłam, że może aż tak smakować.
Ciasto z rabarbarem i bezą. Najczęściej powtarzane.
Red Velvet Cake. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z jego wykonaniem. Warto!
Masa cukrowa. I wariacje z jej wykonaniem.
Galette z brzoskwiniami. Najlepsza na ciepło.
Espresso panna cotta z brzoskwinią. Spróbuję dodatku pomarańczy.
Jogurtowe ciasto ze śliwkami. Wspomnienie lata.
Camembert. Oszalałam na jego punkcie.
W minionym roku podjęłam się wyrobu biżuterii. Bardzo zadowolona jestem z efektów. Niestety natłok zajęć powstrzymał mnie przed dalszym rozwojem w tym kierunku ale mam nadzieję, podjąć dalsze kroki.
Jak pisałam, ten rok niesie wiele zmian. Ale to właśnie dzięki nim, mam zamiar znaleźć w sobie siłę do znalezienia nowych pasji, czasu na to co lubię i co jeszcze być może przeze mnie nieodkryte.
W zasadzie cały miesiąc miałam w domu dwoje dzieci i z powodu ospy, które je dopadła, przesiedzieliśmy ten czas w domu. W związku z tym zrobiłam z córką kilka projektów, mamy sporo planów ale nie ukrywam, że powrót jej do przedszkola od 2 stycznia to dla mnie spore odciążenie. W grudniu się działo.
Inspiracje:
Świąteczne 1.
Różne
DIY:
Karmnik
Zakładka wąsy
Papierowe aniołki
Z masy solnej
Magazyny Online:
1
2
3
4
Journaling:
1
Pieczątki:
Choinka
Filiżanka
Świątecznie:
Kartka renifer
Pierniki
Piernikowa chatka
Życzenia
Różne:
Pascal i Okrasa
Listopad był dość aktywnym domowo miesiącem. Co nie oznacza siedzenia pod kocem i oglądania tylko i wyłącznie filmów. Udało mi się nadrobić wszystkie bieżące odcinki serialu "Revenge" i kilka odcinków "Grey's Anatomy". Mocnym filmowo akcentem był film "Róża". Miałam strach przed tym filmem. Jakiś czas temu obejrzałam część "W ciemności" i w jednym z cięższych momentów po prostu wyłączyłam telewizor. Niestety choć chciałam, nie byłam w stanie dotrwać do końca. Film bardzo dobry ale moje nerwy nie pozwalają na oglądanie pewnych scen. Umysł podpowiada, że za chwilę wydarzy się tragedia na którą nie mam siły. Myślałam, że z "Różą" będzie podobnie ale film mocny i poruszający ale nie aż tak by nie wytrzymać napięcia. Szczerze polecam.
W tym miesiącu wzięłam udział w dwóch wyzwaniach. Wyzwanie Kominka i 7 dni. Wyzwanie foto.
To pierwsze wyzwania jakich podjęłam się na blogu. Nie ostatnie. Pierwsze z nich zakłądało, że przez miesiąc należy publikować jeden post dziennie. Trudno, nie trudno, zależy o czym się pisze blog. Dla mnie to nie był spory problem. Przez cały miesiąc każdego poświęcałam sporo czasu także na inne blogi, udział w ich życiu, konwersacje z publikującymi. Bo życie mojego bloga to także jego czytelnicy. Drugie wyzwanie polegało na robieniu tematycznego zdjęcia przez tydzień i publikowanie na blogu. Dzięki niemu mój blog odwiedziło dużo więcej osób, a kilka z nich zostało na dłużej, z czego niezmiernie się cieszę. Sama też zauważyłam kilka wartościowych blogów na które pewno bym nie trafiła inną drogą. Dzięki Wyzwaniu Foto złapałam oddech w tym codziennym blogowaniu i czas na plan kolejnych postów. O ile z tego jeszcze skorzystam, tak myślę, o tyle Wyzwanie Kominka było jednorazową przygodą. Chciałabym nie publikować w niedzielę i móc pozwolić sobie na dzień wolny. Mój blog to miejsce inspiracji, które prowadzę z wielką przyjemnością w wolnych chwilach. Nie jest to moja praca i nie chciałabym zrobić z tego zajęcia, które zamęczy mnie i czytelników.
Na zdjęciu powyżej moje osobiste wyzwanie, któego się podjęłam kilka dni temu. Zarejestrowałam się w DKMS i czekam. Może komuś pomogę.
W sezonie jesienno zimowym, wspomagam moje dzieci w rozwoju kreatywnym. Latem i wiosną nie mamy aż tyle czasu na to gdyż sporo czasu spędzamy wędrując na świeżym powietrzu. z w ruch idą nożyczki, farby, papiery, kleje i nasze dłonie. Mam nadzieję dzięki temu na publikację kilku ciekawych postów.
Poniżej lista tematycznych postów jakie opublikowałam w listopadzie.
Magazyny online:
1.
2.
3.
4.
Art journaling:
1.
2.
3.
4.
DIY;
Kalendarz adwentowy
Mail art
Pieczątki:
upominek
dom
Przepisy:
Camembert z brokułem
Jabłecznik z pianką
Inspiracje:
1.
2.
3.
Blogi które czytam
4.
Zdjęcia:
Dziś jestem
Listopad kojar:zy mi się
Ciepły
Czerwony
Dom
Kwiat
Niedzielny poranek
Wino
Takie tam:
O wyzwaniu Kominka
Podsumowanie listopada
Podróże
Pławniowice
Październik był miesiącem, który spędziłam dość aktywnie. Zmiana czasu sprawiła, że wcześniej robi się ciemno a co za tym idzie, w końcu nastał moment, że wieczory spędzamy w domu. Tak tak, należę do osób, które się z tego cieszą. Przy dwójce dzieci muszę myśleć o spacerach więc dotąd jeszcze o 18-19 byliśmy poza domem. Teraz jest to pora, że świecimy światło, siadamy przy stole i coś wspólnie działamy. Spędziłam trochę czasu w sklepie papierniczym, kupiłam papiery kolorowe, brokat, klej i wszystko czego nam brakowało w domu. Zaczynamy sezon twórczy.
A o to tematyczny spis postów, jakie opublikowałam w październiku.
DIY
Pieczątki
1.
2.
3.
4.
Kreatywne plansze
Dynia
Liebster Blog Award
1.
2.
Magazyny online
"Adore"
"Green Canoe"
"Zmiana"
"Covet Garden", "Matchbook"
Kuchnia
Jogurtowe ciasto ze śliwkami
Tort Cappuccino
Naleśnik z karmelizowanymi jabłkami
Inspiracje:
DIY
Notesy
Różne
Pieczątki
Halloween
Podsumowanie postów, które opublikowałam we wrześniu.
Pieczątki
1. http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013_09_01_archive.html
Pozostałe DIY
Ciastolina http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/ciastolina-handmade.html
Wypieki
Tort Lalka http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/tort-lalka.html
Galette z brzoskwiniami http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/galette-z-brzoskwiniami.html
Muffiny z dżemem pomarańczowym http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/muffiny-z-dzemem-pomaranczowym.html
Desery
Espresso panna cotta z brzoskwinią http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/espresso-panna-cotta-z-brzoskwinia.html
Magazyny online
"Adore" http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/08/adore-entertain-edition.html
"Sweet Living Magazine" http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/sweet-living-magazine-numer-6.html
"Sweet Paul Magazine" http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/sweet-paul-magazine.html
"Rue" http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/rue-wrzesien-2013.html
Zdjęcia
3. http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/search?updated-max=2013-09-07T07:31:00%2B02:00&max-results=7
4. http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/4.html
Linki
Pieczątki- inspiracje http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/pieczatki-inspiracje-cz2.html
Inspiracje http://mojemalecodziennosci.blogspot.com/2013/09/inspiracje.html
Labels
- art journaling
- Boże Narodzenie
- czytadła
- desery
- DIY
- DIY akcesoria do rękodzieła
- filmy
- fotki
- koperty
- książki
- kuchnia
- linoryt
- luźne słowa
- mail art
- moje prace
- oszczędzanie
- pieczątki
- Podsumowanie miesiąca
- polecam
- Projekt Pinterest
- rękodzieło
- snail mail
- sos internetowe
- świat dziecka
- To nie działa!
- torty
- tutorial
- w sieci
- wypieki
- Wyzwanie foto
- zwiedzam































