Welcome to our website !



Akcesoria do upiększania wypieków.

Więcej u Uli.


W zasadzie nie robię planów na Nowy Rok...

Więcej u Uli.


Jestem dumna z mojej córki. Ma wielkie pokłady kreatywności i energię do ich wydobycia.
Zdjęcie przedstawia teatrzyk, który sama stworzyła.

Więcej u Uli



Słowo, które mnie określa.
Pachnidło. Dlatego, że dziś siedzę i pachnę. Spędzam czas z dziećmi i mam go dużo dla siebie. Nie gotuję, nie sprzątam.

Słowa innych blogerów u Uli.


Moje starsze dziecko spędziło większość grudnia w domu. Pomiędzy czasem na gry, klocki, robótki ręczne był także czas na telewizję. I to jeden z telewizyjnych programów dziecięcych zachęcił córkę do spreparowania deseru.

Przepis jest prosty. Jedna pomarańcza. Kawałek banana. Wycisnęłyśny sok z pomarańczy tak by nie uszkodzić skórki i uzyskać z niej miseczkę. W powstałym skórkowym pojemniku u mieściłyśmy kawałek banana i zalałyśmy sokiem z pomarańczy. Włożyłyśmy do zamrażalnika na noc a po wyjęciu posupałyśmy startymi ciasteczkami. Wyszło pycha.




Rok 2013 nie był bogaty w doznania kulturalne, zakupy czy spotkania. Jeszcze do niedawna miałam po 6-8 pobudek nocnych i miałam wielki problem by wstać rano z uśmiechem na twarzy. Na szczęście od listopada, z małymi przerwami, nasze małe dziecko przesypia noce, ja dzięki temu czuję się silniejsza, pozytywniej nastawiona do życia i mam więcej siły i energii na poza dzieciate działania. O ile 2014 rok niesie wielkie zmiany w naszym życiu i sporo niewiadomych, i o ile nie robię postanowień, o tyle wiem, że pewne wyniki chcę poprawić. Nie dla liczb i rankingów ale dla samej siebie.

Na zdjęciu powyżej ulubione filmy minonego roku.



W poprzednim roku przeczytała tylko 14 książek (na zdjęciu powyżej). Wcześniej nie czytałam wiele z powodu nadmiaru zajęć. Po kilka, nawet kilkanaście książek miesięcznie czytywałam mieszkając z rodzicami i do tego już nie wrócę. Ale postanowiłam, że w 2013 roku przeczytam choć jedną książkę w miesiącu i się udało, jestem zadowolona z wyniku.


Do menu domowego wprowadziłam:
Norweski krem ryżowy. Lekki, rozpływający się w ustach.
Bosssskie Brownie. Mocno czekoladowe. Zachwyca wszystkich.
Szynka. Marynowana w aromatycznej mieszance i pieczona w całości następnego dnia.
Schab w sosie cebulowym. Dobry na ciepło jak i zimno.
Kebabczeta. Czyli świetnie doprawione mięso idealne na domówkę.
Marchewki z kruchego ciasta. W sam raz do Wielkanocnego koszyka.
Kawowy Creme Brulee. Mmmmm.
Ciasto z cukinią. Nie wierzyłam, że może aż tak smakować.
Ciasto z rabarbarem i bezą. Najczęściej powtarzane.
Red Velvet Cake. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z jego wykonaniem. Warto!
Masa cukrowa. I wariacje z jej wykonaniem.
Galette z brzoskwiniami. Najlepsza na ciepło.
Espresso panna cotta z brzoskwinią. Spróbuję dodatku pomarańczy.
Jogurtowe ciasto ze śliwkami. Wspomnienie lata.
Camembert. Oszalałam na jego punkcie.


W minionym roku podjęłam się wyrobu biżuterii. Bardzo zadowolona jestem z efektów. Niestety natłok zajęć powstrzymał mnie przed dalszym rozwojem w tym kierunku ale mam nadzieję, podjąć dalsze kroki.

Jak pisałam, ten rok niesie wiele zmian. Ale to właśnie dzięki nim, mam zamiar znaleźć w sobie siłę do znalezienia nowych pasji, czasu na to co lubię i co jeszcze być może przeze mnie nieodkryte.

monster high cake

Sześciolatka zażyczyła sobie na urodziny tort Monster High z motywem czaszki. Najpierw pomyślałam, że to stosunkowo trudne wyzwanie ale w trakcie przygotowywania okazało się, że jest prostszy w wykonaniu niż tort lalka.

Biszkopt upiekłam w tortownicy o średnicy 21 cm. Dwukrotnie przecięłam tak by uzyskać 3 blaty. Przełożyłam kremem i tą samą masą wysmarowałam cały tort. Na wierzch wyłożyłam wartswę masy cukrowej w ciemnym kolorze. Na nią nałożyłam większą czaszkę, kolejno małą czaszkę w białym kolorze i ostatecznie położyłam kokardę i oczy.

Jak uzyskałam czaszkę? Wykonałam szablon. Odrysowałam czaszkę z tego wzoru, przykładając kawałek papieru do pieczenia do monitora komputera. Obrysowałam większą czaszkę a na oddzielnych kawałkach papieru mniejszą czaszkę, kokardę i oczy. Rysunki przeniozłam na karton dzięki temu po wycięciu otrzymałam sztywny szablon do wielokrotnego użytku. Szablon przyłożyłam do dobranej przeze mnie kolorystycznie masy cukrowej i delikatnie odcinałam nożem kształty.

To naprawdę nie turdne a efekt zachwycający dziecko. Dodatkowo, stworzenie własnego tortu to spora oszczędność. Podobny kupimy w cukierni za ok 100 zł podczas gdy sami przygotujemy za ok 35 zł.




Polecam prace Ewy!

Polecam prace Ewy!
Kolorowy Światek

Blogger templates

Polskie Rękodzieło - katalog blogów

Blogger templates

Durszlak.pl